Kolejny turnus Sarepty

Kolejny turnus Sarepty

Chciałbym się z Wami podzielić swoimi refleksjami na temat turnusu Sarepty z którego niedawno wróciłem. W dniach 29.07-10.08 prowadziłem turnus dla młodzieży. Było 18 uczestników w wieku 12-17 lat, większość z nich była na Sarepcie pierwszy raz, turnus odbywał się w malowniczej Nowicy. Przed Sareptą czułem to co każdego roku czyli strach:) Czy wypali, czy program będzie im odpowiadał, czy homilie i konferencje nie będą dla nich nudne no i przede wszystkim czy nikomu się nic nie stanie:) Turnus okazał się FANTASTYCZNY. Dzieciaki były naprawdę świetne i nie piszę tego z przesadą. Cokolwiek robiliśmy pochodziły do tego zawsze z entuzjazmem. Na konferencjach zadawali pytania, dyskutowali, chętnie śpiewali, chodzili na spacery. Każdego dnia inne osoby do służenia i czytania apostoła – nie wyznaczone, ochotnicy:) Zaskoczyli mnie już pierwszego dnia. Zaproponowałem (zazwyczaj to proponuję ale różnie wychodzi) że nie będzie pobudki:) o godzinie 8:00 jest Liturgia w kaplicy i wszyscy mają być na czas, jeśli będą się spóźniać to będziemy ich budzić. Przez 2 tygodnie ani razu ich nie budziliśmy, zawsze byli na czas:) Takich pozytywnych zaskoczeń było mnóstwo! Przeprowadziliśmy sporo konferencji i ciekawych dyskusji, rozmawialiśmy o wierze, o historii Kościoła Greckokatolickiego, o Sakramentach, o relikwiach, o laicyzacji i wiele innych. Przy tematyce Sakramentów były też konferencje „praktyczne” w kaplicy – chrzciliśmy lalę, i pokazywaliśmy ślub:) Wieczorami oglądaliśmy filmy, siedzieliśmy przy ognisku, modliliśmy się, krótko mówiąc spędzaliśmy miło czas. W trakcie pobytu na Sarepcie przypadło nam liturgiczne wspomnienie proroka Eliasza-patrona Sarepty. W przeddzień służyliśmy Nieszpory w Cerkwi w Nowicy a w sam dzień po Liturgii poświęciliśmy wodę w źródełku. W piątek służyliśmy Parastas w Cerkwi w Przysłupiu, każdy wypisał na kartce imiona swych bliskich, którzy odeszli. W w drugim tygodniu dołączył do nas ks. Bohdan Kryk z którym na zmianę głosiliśmy słowo i konferencję. W poniedziałek pojechaliśmy na wycieczkę do Krakowa, tam mieliśmy Liturgię w Cerkwi na Wiślnej, potem spacer, wioski świata (super miejsce) i Łagiewniki. Dzięki za pomoc i oprowadzanie dla ks. Grzegorza Nazara. Równolegle do naszego turnusu odbywały się warsztaty pisania ikon, fajne doświadczenie spotykać się z nimi w kaplicy, na posiłkach, patrzeć jak tworzą. Jedna z uczestniczek nawet nam „umykała” za naszą zgodą oczywiście i sama próbowała swoich sił w pisaniu ikon. W wolnym czasie graliśmy w wodną siatkówkę, która zrobiła super frajdę, a opiekunowie relaksowali się rąbiąc drewno. :) Ok, chyba się rozpisałem:) Podsumowując był to świetny czas, czas nie tylko ciężkiej pracy ale wielkiej radości i nabrania sił. Jako młody kapłan, który patrzy na te dzieciaki i ma świadomość tego, że w perspektywie 15 lat będą one stanowiły trzon naszych parafii to mogę powiedzieć że nie mamy się czym martwić. Oczywiście można by się do wielu rzeczy przyczepić bo nigdy nie jest doskonale ale uważam że było naprawdę dobrze. Co do zachowania dzieciaków… No wiecie, w końcu są wakacje, sam chyba byłem jeszcze gorszy:) Poza tym wychodzę z założenia że nagroda jest bardziej wychowawcza od kary :) Dziękuję dla wszystkich za udział w tej Sarepcie. Duch Eliasza jest tam naprawdę obecny. Dziękuję dla ks. Artura Masłeja, który przez kilka dni przebywał razem z nami, służył słowem oraz Sakramentem Pokuty i Pojednania. Dzięki dla wszystkich opiekunów: Pawła Szweda, Darka Szweda, Marii Borowskiej, Agnieszki Chmielnickiej, Kasi Baran i kleryka Oleha Dresllera. Bez Was by się nie udało!!!

ks. Igor Hubacz

Print this pageEmail this to someoneShare on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter0Pin on Pinterest0Share on LinkedIn0Share on VK